W Woli Rafałowskiej odbyło się upamiętnienie Rozalii Sochy, która zginęła w 1942 roku za pomoc udzielaną Żydom. Uroczystość miała miejsce 2 czerwca i została zorganizowana w ramach programu „Zawołani po imieniu”, w którym uhonorowano 103 osoby. Współorganizatorem wydarzenia był Powiat Rzeszowski.
Odsłonięto kamień z tablicą poświęconą Rozalii Sochie, a uroczystość rozpoczęła msza święta w kościele parafialnym. Następnie uczestnicy przeszli pod miejsce upamiętnienia, złożyli kwiaty i oddali hołd ofiarom II wojny światowej.
Rozalia Socha pochodziła z wielodzietnej rodziny. Pracowała jako pomoc domowa w Rzeszowie, a za zarobione pieniądze wybudowała dom na skraju Woli Rafałowskiej, gdzie żyła samotnie, prowadząc niewielkie gospodarstwo. Była znana ze swojej odwagi i solidarności, udzielając schronienia rodzinie Goldmanów oraz innym Żydom poszukującym bezpieczeństwa po likwidacji getta w Jaworniku Polskim.
W jej gospodarstwie na strychu znalazła schronienie Regina i Izaak Goldman oraz ich bratanica Fajga. Oprócz nich, Rozalia pomogła jeszcze pięciorgu innym Żydom. Łącznie mogła udzielać pomocy nawet dziesięciu osobom w różnych okresach wojny.
W 1942 roku Niemcy odkryli kryjówkę Rozalii po donosie miejscowego kolaboranta. Regina i Fajga Goldman zdołały uciec, ale sześć osób, które zostały schwytane, zostało zamordowanych. Rozalia Socha, ostrzeżona przez sąsiadów, ukrywała się, jednak wkrótce i tak została zatrzymana przez niemieckich żandarmów. 19 grudnia 1942 roku została zastrzelona w pobliżu miejsca, gdzie wcześniej zamordowano osoby, którym pomogła.
Na uroczystości obecni byli przedstawiciele władz samorządowych, instytucji i organizacji, w tym starosta rzeszowski Krzysztof Jarosz oraz wójt gminy Chmielnik Krzysztof Grad. Wydarzenie miało również wymiar edukacyjny; w miejscowej szkole zorganizowano warsztaty poświęcone losom Rozalii Sochy i ochronie Żydów w czasie II wojny światowej.
Tadeusz Bujak, wnuk brata Rozalii Sochy, podkreślił znaczenie pamięci o jej ofierze, którą teraz można symbolicznie upamiętnić. W swoim wystąpieniu odniósł się do odwagi i solidarności, zachęcając młodzież do traktowania historii jako lekcji moralnej.
W trakcie uroczystości odczytano list od Howarda Nightingale’a, syna Fajgi Goldman, który podziękował Rozalii Sochie za uratowanie życia jego rodziny. Zaznaczył, że nawet mimo tragicznego końca, jej odwaga przyczyniła się do przetrwania kolejnych pokoleń.
Uroczystości w Woli Rafałowskiej nie tylko przypomniały o dramatycznych wydarzeniach II wojny światowej, ale również o ludziach, którzy ryzykowali własnym życiem, aby pomóc innym. Takie upamiętnienia mają istotne znaczenie dla zachowania pamięci o wydarzeniach, które nie powinny zostać zapomniane.