Stanisław Barański – zapomniany bohater oświęcimski i współpracownik Pileckiego

Kultura Redakcja
Stanisław Barański – zapomniany bohater oświęcimski i współpracownik Pileckiego

4 maja 1921 roku w Dynowie urodził się Stanisław Barański, który wraz z bratem Emilem stał się jednym z niewielu Polaków, którzy walczyli z nazistowskim reżimem w Auschwitz. Obydwaj bracia, po aresztowaniu przez Gestapo w 1940 roku, trafili do obozu, gdzie ich losy splotły się z rotmistrzem Witoldem Pileckim.

W wyniku obławy na młodzież rzeszowską, Barańscy zostali aresztowani i przewiezieni do obozu, gdzie stałe numery zastąpiły ich nazwiska. Stanisław otrzymał numer 132, a Emil 377. W obozowych warunkach szybko znaleźli zatrudnienie w szpitalu SS, co zapewniło im lepsze warunki życia i bezpieczeństwo.

Bracia Barańscy, w przeciwieństwie do wielu innych więźniów, zaangażowali się w pomoc słabszym i organizację więźniarskiej samopomocy. Ich postawa przyciągnęła uwagę Pileckiego, który trafił do Auschwitz z warszawskim transportem. Dzięki fałszywej tożsamości jako Tomasz Serafiński, Pilecki zamierzał poznać obozową rzeczywistość i podjął działania konspiracyjne.

Stanisław stał się zaufanym współpracownikiem Pileckiego. Jego wsparcie było kluczowe dla wielu więźniów, w tym dla boksera Tadeusza Pietrzykowskiego. Ten wspominał, że pierwszym łącznikiem do Pileckiego był właśnie Stanisław. W miarę rozwijania się konspiracji, działania Barańskich zyskały na znaczeniu, co pozwoliło ocalić Pietrzykowskiego podczas niebezpiecznego eksperymentu medycznego.

Barańscy i Pilecki pomogli mu uciec z obozowego szpitala tuż przed planowaną selekcją, która mogła zakończyć się dla niego tragicznie. Pracując w lżejszej roli w szpitalu dla esesmanów, Pietrzykowski mógł przetrwać dzięki znajomościom i pomocy, którą otrzymał od braci.

Po niecałych trzech latach w Auschwitz, w czerwcu 1943 roku, Barańscy zostali przetransportowani do Neuengamme. Wraz z innymi więźniami zostali zmuszeni do marszu w kierunku Lubecki, a następnie załadunku na statki.

3 maja 1945 roku, gdy wojna zbliżała się do końca, bracia zginęli w wyniku bombardowania statku „Cap Arcona” przez aliantów, którzy obawiali się, że Niemcy będą próbować uciekać. W wyniku strzelaniny zginęły tysiące więźniów. Stanisław i Emil Barańscy zostali uwiecznieni w Rzeszowie, gdzie ich nazwiska są wpisane na kamieniach obok pomnika „Przejście” autorstwa Józefa Szajny, innego więźnia Auschwitz.

Historia ich poświęcenia i heroizmu, wciąż mało znana, zasługuje na przypomnienie, aby nie zapomnieć o tych, którzy walczyli o godność i życie w obozowych piekłach.


Zobacz również

Rekrutacja na zajęcia Rzeszowskiego Domu Kultury startuje 27 sierpnia
Kultura
Rekrutacja na zajęcia Rzeszowskiego Domu Kultury startuje 27 sierpnia

Rzeszowski Dom Kultury ogłasza rozpoczęcie rekrutacji na sezon kulturalny 2026/2027. Zajęcia, które odbywają się w 20 filiach na terenie Rzeszowa, obejmują szeroki wachlarz warszta...

Oprowadzanie kuratorskie po wystawie „Pejzaż w malarstwie nowożytnym” w Rzeszowie
Kultura
Oprowadzanie kuratorskie po wystawie „Pejzaż w malarstwie nowożytnym” w Rzeszowie

Już 23 sierpnia 2026 r. o godzinie 16:00 odbędzie się kolejne spotkanie z cyklu „Kulturalne Niedziele” w Rzeszowie. Tematem będą pejzaże w malarstwie nowożytnym. Oprowadzanie kur...

Polsko-Słowacki Festiwal w Magurze – wszystko, co musisz wiedzieć
Kultura
Polsko-Słowacki Festiwal w Magurze – wszystko, co musisz wiedzieć

W sercu Magury odbędzie się Polsko-Słowacki Festiwal, który z pewnością przyciągnie uwagę mieszkańców regionu oraz turystów. Impreza zyskała dużą popularność i stanie się doskonałą...