W sobotę, 13 kwietnia, policjanci w Trzebownisku mieli do czynienia z niebezpieczną sytuacją na drodze. 46-letnia kobieta, kierująca Audi, nie zastosowała się do polecenia zatrzymania się do kontroli drogowej i przyśpieszyła, ignorując sygnały policji.
Około godziny 13:30 dyżurny otrzymał zgłoszenie od świadka, który podejrzewał, że kierująca pojazdem jest pijana. Funkcjonariusze natychmiast ruszyli na miejsce, gdzie dostrzegli wskazany pojazd. Styl jazdy kierującej potwierdził obawy, że może ona prowadzić pod wpływem alkoholu.
Mundurowi uruchomili sygnały świetlne i dźwiękowe, jednak kobieta zignorowała ich wezwanie. W miarę prób zatrzymania, kierująca zwiększała prędkość, a gdy policjanci próbowali ją wyprzedzić, skutecznie blokowała ich manewry, jadąc środkiem jezdni.
W pewnym momencie radiowóz zdołał zrównać się z Audi, a policjant rozpoznał za kierownicą 46-latkę, mieszkankę powiatu rzeszowskiego. Po chwili udało się ją zatrzymać, gdy wjechała na prywatny teren.
Kiedy mundurowi przystąpili do interwencji, kobieta stwierdziła, że nie jest nietrzeźwa. Jej stan zdradzał jednak wyraźne symptomy upojenia alkoholowego, w tym problemy z równowagą i mówieniem.
Badanie alkomatem wykazało 2,74 promila alkoholu w organizmie kobiety. Została natychmiast zatrzymana i przewieziona do policyjnej izby zatrzymań. Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzuty kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymania się do kontroli drogowej.
Za te przestępstwa grozi jej do 5 lat pozbawienia wolności. Policja podkreśla znaczenie zgłoszenia od świadka, które mogło zapobiec możliwej tragedii na drodze.